27 marca 2015

Dzieciństwo..

Siedzę w pociagu, wokół mnie wracająca wycieczka małych dzieciaków. Może mają 6-7 lat. Nie jestem tego pewna. Wracają z panią. Patrzę. I co widzę ? Telefon, gry. Nikt się nie cieszy razem z kolezankami lub kolegami. Jeżeli jest jakaś rozmowa to o grach. " Oo.. Popatrz jaka fajna gra. Chcesz zobaczyć jak gram ? " I zastanawiam się czy jestem w innym świecie.. Dzieci od małego są wychowywane z telefonem. Zamiast oglądać bajki to siędzą i grają. A póżniej się ludzie dziwią, ich dzieci są uzależnione. Jeju.. Jak ja byłam malutka to nigdy by nie pomyślał, żeby dziecko cały czas grało na telefonie. Ja rozumiem. Technologia idzie do przodu i tak dalej. Ale czy czasem nie nadużywamy tego ? Dziecko, które ma lat 5-6 (a tym bardziej młodsze) nie powinno grać na telefonie cały czas. Powinno poznawać świat, bawić się z rówieśnikami.


Człowiek rozwija się przez całe życie, ale jednak to, co nabył w dzieciństwie, pozostaje zasadniczą wytyczną na dalszy ciąg jego nieraz zmiennej i burzliwej historii.



 Rzadko widzę dzieci uczące się jazdy na rolkach. Mieszkam koło parku i jak byłam młodsza to czekałam tylko jak wezmę swoje rolki i pójdziemy z koleżanką jeździć. A teraz ? Nie widzę nikogo. Może raz na jakiś czas ktoś sobie wyjdzie na podwórko się pobawi.Dlatego czasem zwróćmy uwagę na brata, siostrę (jeżeli jest młodsze) czy może nie za dużo siedzi na komputerze. Owszem gry są fajne, ale pamiętajmy, że są granice. Ja jak byłam malutka to na szczęście nie było tyle telefonów, tabletów. Czasem chciałabym wrócić do tamtych czasów.. Wszyscy biegegali po podwórku. Graliśmy w "chowanego", "berka". Ahh.. To były czasy. Największym nieszczęściem było to, że mama wołała do domu na kolację i wieczorynkę. A ja chciałam się bawić jeszcze. Był to wspaniały czas. Nikogo nie obchodził makijaż, telefon. Wszyscy cieszyli się, bo mogli wyjść na dwór, do parku - i po prostu się bawić z innymi.


Tym postem chciałabym oznajmić, żebyśmy uważali na rodzeństwo czy też nasze dzieci. Nie dawajmy im za dużo nowych technologii. Dzieciństwo to czas poznawania świata, cieszenia się wolnością. A nie siedzenia przed komputerem. Czasem warto wyjść z siostrą/bratem na podwórko i chwile z nią/nim pobawić w choćby "chowanego". Dla nas to 10 min, a dla nich to bardzo dużo. A co najważniejsze  -> zobaczymy bezcenny uśmiech na ich twarzy. Odciągnijmy ich od technologii. Uważajmy, żeby dzieci nie straciły swojego dzieciństwa.



Kiedy wróci się do miej­sca, w którym było się w dzieciństwie, pot­ra­fi wzruszyć na­wet zwyk­le łóżko po­lowe, które kiedyś było dla mnie autobusem. 


Postarajmy się o to, żeby Ci młodzi ludzie zapamiętali swoje dzieciństwo na całe życie. Ale nie jako grę tylko czas spędzony na zabawie i poznawaniu świata. Do szczęśliwego dzieciństwa nie potrzeba pieniędzy i drogich zabawek, trzeba po prostu kreatywności. W dzieciństwie patyk był pistoletem, grzebień mikrofonem. A teraz ? Telefon to telefon. Nie zabierajmy dzieciom wyobrażni. W ręku dziecka powinna być zabawka, a nie telefon.  Potem wyrosną na ludzi, którzy nie będą rozmawiać normalnie tylko klikać w klawiaturę. A tego chyba nikt nie chce. Pozwólmy im poznawać świat poprzez zabawę i spędzanie czasu z rówieśnikami.



PS. Oczywiście nie wszystkie dzieci teraz mają telefon ;) Mówię akurat o tym przypadku. I chciałam przeprosić za jakość zdjęć, ale aktualnie nie mam dostępu do aparatu.

24 komentarze:

  1. Bardzo dobry post.
    Mnie, aż krew zalewa, gdy widzę jak mój kuzyn cały czas siedzi na telefonie, a gdy ma wyjść na dwór to broni się rękami i nogami. Rozumiem technologia technologią, ale bez przesady.
    Dzieciństwo to najfajnieszy czas i nie powinien on przepadać na rzecz gier.
    http://swiat-claudi.blogspot.com.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zgadzam się,na szczęście moje dziecko nie bardzo jest za takim sprzętem:)a na rolki już się szykujemy:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajny post :) Ja często wychodze na miasto z kolezankami a od kwietnia bedziemy chodzic z kol na rolki :) http://mydailylifewera.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Wiesz, mnie też to trochę przeraża. Wystarczy, że spojrzę na rocznik niżej i już nie można dopatrzeć się nikogo, kto nie klikałby w swój prześwietny smartphone. Ledwie złapałam się na swój w miarę normalny dwutysięczny. Tym bardziej uderzyło mnie, kiedy byłam ostatnio w szpitalu i zobaczyłam trzecią klasę, która czekała na bilans. Telefony większe od dłoni, ale co tam... 'Zobacz, jak gram!' A do pielęgniarki, która wzywała do gabinetu... 'Zaraz!' Rany, gdzie są rodzice?
    U mnie całe wakacje zawsze były przejechane rowerem, zgubione dwadzieścia kilometrów od domu, pełne ognisk i wyjazdów, a w ferie były kuligi, bitwy na śnieżki... Za to w wiadomościach ogłaszają, że 'za dwa lata kupimy latający samochód!'. Mam czasem wrażenie, że przeniosłam się do przyszłości.
    Te 'żadko' razi trochę w oczy. :>

    OdpowiedzUsuń
  5. Niestety to prawda, że teraz coraz więcej małych dzieci nie wychodzi z domu, tylko gra na komputerze, mało dzieci tak naprawdę bawi się teraz na placach zabaw. Niegdyś pełne, teraz są opustoszałe..
    HELLO-WONDERFUL - klik

    OdpowiedzUsuń
  6. Kiedyś dzieciństwo to było coś wspaniałego. Teraz te wszystkie dzieci mają zepsuty ten okres przez technologię..

    rilseee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. bardzo interesujący post ;)
    agnieszka--agnieszka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Wspaniały post i aż pojawia się uśmiech podczas jego czytania.
    http://saadejekk.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. slodki post i byłas przeurocza w dzieciństwie *o*
    http://aleksandra-zagala.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Dobry post. Wielka szkoda, że dzieciaki dzisiaj są takie, ale niestety tego się raczej nie zmieni. Świat idzie do przodu i tak, jak starsi ludzie narzekają na "dzisiejszą młodzież", tak przyszedł czas, że to ta młodzież narzeka na młodsze pokolenie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. super post :)
    ostatnio oglądałyśmy filmy z dzieciństwa :D
    http://palaania.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. To prawda. W dzisiejszych czasach dzieci od małego mają telefony. Cieszę się, że urodziłam się w tym roczniku, w którym liczyła się dobra zabawa a nie komputer.
    Pozdrawiam.
    nataa-natkaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. To smutne, że te dzieci nie cieszą się tym, że mogą cały dzień biegać i się bawić na dworze, na szczęście moi sąsiedzi spędzają cały wolny czas na placu zabaw i przy trzepaku, więc jest jakaś nadzieja haha :)
    http://via-martyna.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Cieszę się, że moje dzieciństwo nie wyglądało własnie w takich sposób, że cały czas komputer, gry, komórki, to jest straszne, że dzieci są wychowywane na tym od najmłodszych lat! śliczne zdjęcia :)
    http://larysa-de-villiers.blogspot.com [klik]

    OdpowiedzUsuń
  15. Ohh uwielbiam czytać takie posty o dzieciństwie! Moje dzieciństwo było/jest naprawdę cudowne! Zwłaszcza, że pierwszy komputer zobaczyłam na oczy w wieku 8-9 lat... :)

    Zapraszam do mnie
    ALQXX

    OdpowiedzUsuń
  16. Super blog :)
    Nasze dzieciństwo było o wiele lepsze. Ja się martwiłam czy mama pozwoli mi zostać dłużej na dworze a dzieci teraz martwią się o swoje Iphony...

    http://verczik.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. Widzę, że nie tylko mnie drażni widok małych dzieci z telefonami, tabletami itd. Fajni i mądry post :) a i jeszcze ja na zdj 😍😊

    OdpowiedzUsuń
  18. super blog! zapraszam na notke do mnie - http://xgabixmarta.blogspot.com/2015/04/xgabi-2_1.html

    OdpowiedzUsuń
  19. Dzieciństwo wspominam jako czas w którym biegałam z rówieśnikami po podwórku bawiąc się w klasy, berka, chowanego, podchody i wiele, wiele innych. A teraz? Dzieci od najmłodszego są uczone obsługi komputerów i telefonów. Mam kuzyna, który ma 8 lat i patrząc na to ile czasu spędza przed komputerem to na prawdę mi go szkoda.
    aniabloog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja wspominam dzieciństwo z bawieniem się lalkami, bieganiem po podwórku i potłuczonymi kolanami ha, ha :D
    http://marrie-blog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. Post pomimo ciekawego tematu, nie należy do najlżejszych. Przytłaczasz trochę tekstem. Masz jednak zmysł obserwatora i "coś" w głowie, skoro dostrzegasz taki błahy na pierwszy rzut oka problem. W ramach sprostowania wyjaśnię, że problem do błahych oczywiście NIE NALEŻY. Postaram się czasem tu zajrzeć, z czasem może zaobserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Oj te wspomnienia z dzieciństwa ♥ Świetny blog i super post :) Zapraszam też do mnie - http://happily-mrsmalik609.blogspot.com/ ♥ ( Zaczynam od nowa, licze na kom który bardzo motywuje ) Jeśli jesteś chętna (obs za obs) :) POZDRAWIAM ♥

    OdpowiedzUsuń
  23. Chyba przejrzę swoje stare fotki...

    OdpowiedzUsuń

Instagram